Dla mnie nie powinno być karnego. Co prawda, został zahaczony, ale nawet gdyby Szczęsny nie zrobił, to Suarez nie doszedł by do niej by wykopał ją za linię, więc nie miał by korzyści gdyby nie faul.
Chodzi mi o piłkarzy na poziomie Barcy, takim na pewno nie jest Douglas, Verma to samo, Adriano już nie jest tym kim był na początku. Czytaj ze zrozumieniem, napisałem, że do stycznia trzeba się modlić by nie było kontuzji, bo miałem na myśli Vidala. Mówię o okresie do stycznia, Alves raz dobrze raz tragicznie. O Mathieu już pisałem, ale widzę że nauka czytania poszła w las. Zostaje Bartra, Pique, Masche, Alba. Nie mam rezerwowych na pozimoie w pomocy i ataku, o to mi chodziło.
Być może gdyby był Neymar i Alba, mielibyśmy większe szanse, co nie zmienia faktu, że do stycznia trzeba się modlić, żeby nie było żadnych kontuzji w obronie, bo nie mamy na tą formację ludzi. Najlepiej pokazał to Mathieu, który po 60min. gry nadawał się na ławkę, wyglądał jakby zaraz miał wypluć płuca. Co nie zmienia faktu, że tylko w obronie brakuje nam zmienników, lecz mimo to od kolejnego pomocnika czy napastnika, wolałbym dobrego obrońcę zarówno na LO jak i ŚO.
Graham Hunter, w swoim wczorajszym artykule, przewidział porażkę. Argumentował ją zmęczeniem, po nie potrzebnym tournee, choć wątpię by myślał o tak wysokiej porażce. Ma rację to tournee wyraźnie wpłynęło na walory fizyczne piłkarzy. Już druga połowa meczu z Sevillą, odsłoniła to zmęczenie. I teraz ten mecz, w którym Messi niemalże nie istniał, biegał z piłką nie za nią, nie atakował pressingiem. Oczywiście wiadomo że Messi tak gra, nie winie go za to. Jednak myślę, że gdyby był świeższy dałby więcej drużynie( on z kolei trwał aż do finał Copa America).
Jednak nie mogę się zgodzić Z Hunterem, na temat naszej defensywy, pisał że słabsza gra wynika ze zmęczenia. Jednak ten mecz tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że za tymi błędami, nie stoi zmęczenie, ale głównie brak zgrania, oraz spadek umiejętności niektórych obrońców, co pociąga za sobą popełnianie drastycznych błędów, (rzut karny Mathieu i Alvesa, niedokładne podania Bartry i Masche). Gdyby nie te błędy myślę, że skończyło by się na 5 bramkach w dwóch meczach i 90 min z Sevillą. Co do rotacji Enrique, rotuje tym co ma. A musi to robić, bo wie, jak na nich wpłynął presezon, a następnie wyjazd do Tbilisi. Nie chcąc ryzykować kontuzjami, musi dokonywać zmian. Więc nie ma sensu zrzucać winy na błędne rotacje w składzie, gramy tym co mamy.
Jeśli w Barcelonie mają dać z siebie wszystko, to teraz grali na 50 %, a jeśli nie i tutaj też dawali z siebie wszystko, to znów przegrają. Logiczne rozumowanie.
Bardzo trafna opinia redaktora. To trener ma rządzić a nie piłkarz, a tak bardzo go zachwalali że charyzmatyczny, i nie znosi sprzeciwu, oby to była prawda.
Co do samego meczu to studził bym emocje, dotyczące wyniku i samej gry. Pamiętam jak rok temu, grając z Santosem również Barcelona urządziła golleade, ponad to grali tak jak wczoraj wysokim pressingiem, szybką wymianą podań(powrót tiki-taki) i byłem zachwycony tym co widziałem, i do pewnego momentu funkcjonowało to w lidze, ale nie muszę przypominać jak zakończył się sezon. Oby tym razem się mylił.
Mnie porażka Brazylii nie dziwi, ale dziwi jej wysokość. Po odpadnięciu Silvy byłem pewien na 100% że Brazylia nie ma szans, bo tak naprawdę to Silva trzymał tą obronę, on był jej prawdziwym szefem, i nawet gdyby przegrali to max. różnicą 2 bramek a nie 6. Holandia awansuje i będzie europejski finał. A Brazylia niech się cieszy, że wcześniej nie trafiła na mocniejszego rywala.
Komentarze
1
Dla mnie nie powinno być karnego. Co prawda, został zahaczony, ale nawet gdyby Szczęsny nie zrobił, to Suarez nie doszedł by do niej by wykopał ją za linię, więc nie miał by korzyści gdyby nie faul.
0
Chodzi mi o piłkarzy na poziomie Barcy, takim na pewno nie jest Douglas, Verma to samo, Adriano już nie jest tym kim był na początku. Czytaj ze zrozumieniem, napisałem, że do stycznia trzeba się modlić by nie było kontuzji, bo miałem na myśli Vidala. Mówię o okresie do stycznia, Alves raz dobrze raz tragicznie. O Mathieu już pisałem, ale widzę że nauka czytania poszła w las. Zostaje Bartra, Pique, Masche, Alba. Nie mam rezerwowych na pozimoie w pomocy i ataku, o to mi chodziło.
0
Być może gdyby był Neymar i Alba, mielibyśmy większe szanse, co nie zmienia faktu, że do stycznia trzeba się modlić, żeby nie było żadnych kontuzji w obronie, bo nie mamy na tą formację ludzi. Najlepiej pokazał to Mathieu, który po 60min. gry nadawał się na ławkę, wyglądał jakby zaraz miał wypluć płuca. Co nie zmienia faktu, że tylko w obronie brakuje nam zmienników, lecz mimo to od kolejnego pomocnika czy napastnika, wolałbym dobrego obrońcę zarówno na LO jak i ŚO.
0
Graham Hunter, w swoim wczorajszym artykule, przewidział porażkę. Argumentował ją zmęczeniem, po nie potrzebnym tournee, choć wątpię by myślał o tak wysokiej porażce. Ma rację to tournee wyraźnie wpłynęło na walory fizyczne piłkarzy. Już druga połowa meczu z Sevillą, odsłoniła to zmęczenie. I teraz ten mecz, w którym Messi niemalże nie istniał, biegał z piłką nie za nią, nie atakował pressingiem. Oczywiście wiadomo że Messi tak gra, nie winie go za to. Jednak myślę, że gdyby był świeższy dałby więcej drużynie( on z kolei trwał aż do finał Copa America).
Jednak nie mogę się zgodzić Z Hunterem, na temat naszej defensywy, pisał że słabsza gra wynika ze zmęczenia. Jednak ten mecz tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że za tymi błędami, nie stoi zmęczenie, ale głównie brak zgrania, oraz spadek umiejętności niektórych obrońców, co pociąga za sobą popełnianie drastycznych błędów, (rzut karny Mathieu i Alvesa, niedokładne podania Bartry i Masche). Gdyby nie te błędy myślę, że skończyło by się na 5 bramkach w dwóch meczach i 90 min z Sevillą. Co do rotacji Enrique, rotuje tym co ma. A musi to robić, bo wie, jak na nich wpłynął presezon, a następnie wyjazd do Tbilisi. Nie chcąc ryzykować kontuzjami, musi dokonywać zmian. Więc nie ma sensu zrzucać winy na błędne rotacje w składzie, gramy tym co mamy.
0
Jeśli w Barcelonie mają dać z siebie wszystko, to teraz grali na 50 %, a jeśli nie i tutaj też dawali z siebie wszystko, to znów przegrają. Logiczne rozumowanie.
17
Szacunek dla redakcji za ogrom pracy włożonej w tą stronę, i ciągłe jej ulepszanie.
7
Bardzo trafna opinia redaktora. To trener ma rządzić a nie piłkarz, a tak bardzo go zachwalali że charyzmatyczny, i nie znosi sprzeciwu, oby to była prawda.
3
Co do samego meczu to studził bym emocje, dotyczące wyniku i samej gry. Pamiętam jak rok temu, grając z Santosem również Barcelona urządziła golleade, ponad to grali tak jak wczoraj wysokim pressingiem, szybką wymianą podań(powrót tiki-taki) i byłem zachwycony tym co widziałem, i do pewnego momentu funkcjonowało to w lidze, ale nie muszę przypominać jak zakończył się sezon. Oby tym razem się mylił.
2
Mnie porażka Brazylii nie dziwi, ale dziwi jej wysokość. Po odpadnięciu Silvy byłem pewien na 100% że Brazylia nie ma szans, bo tak naprawdę to Silva trzymał tą obronę, on był jej prawdziwym szefem, i nawet gdyby przegrali to max. różnicą 2 bramek a nie 6. Holandia awansuje i będzie europejski finał. A Brazylia niech się cieszy, że wcześniej nie trafiła na mocniejszego rywala.
1
Sprzedaż Alexisa i Fabregasa, dla mnie jest błędem, oni powinni stanowić z innymi trzon drużyny.